Startuje pierwszy półfinał „Eurowizji”, w którym wystąpi reprezentant Litwy

est to niewątpliwie jedno z najważniejszych na świecie wydarzeń muzycznych roku. Transmisję konkursu na żywo można będzie obejrzeć na kanałach telewizji publicznych większości krajów europejskich, w tym też na kanale LRT litewskiego telewizji państwowej.

Dziś zobaczymy występ litewskiego uczestnika Andriusa Pojavisa z jego piosenką „Something”.

Początek transmisji o godzinie 22.00. – tabletki na odchudzanie

Andrius Pojavis – „Something”

Dzisiaj wystąpi 16 półfinalistów konkursu. Kolejnych 17 obejrzymy w czwartek. W sobotę zaś czeka nas wielki finał „Eurowizji”. W finale o tytuł zwycięzcy, a także o prawo zorganizowania u siebie w kraju, zawalczy 26 uczestników konkursu – po 10 najlepszych wyłonionych w głosowaniu sms-owym w półfinałach oraz 6 reprezentantów krajów, które jako najwięksi sponsorzy konkursu maja zapewnione miejsce od razu w finale (Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania) oraz organizator konkursu Szwecja.

Faworytem bukmacherów jest duńska piosenkarka Emmelie de Forest, która już od dłuższego czasu prowadzi w prognozach wyników konkursu. Mocną pozycję zajmują również Zlata Ogniewicz z Ukrainy oraz Margaret Berger z Norwegii. Natomiast w rankingu jednego z największych biur bukmacherskich William Hill drugie miejsce zajmuje Dina Garipowa z Rosji, a na trzecim znaleźli się Nodi Tatiszwili i Sofi Gelowani z Gruzji.

Niestety, nasz Andrius nie zalicza się do faworytów tegorocznej „Eurowizji”, ale konkurs ten słynnie ze swojej nieprzewidywalności, więc wiele może jeszcze wydarzyć się. Jak dotychczas litewscy reprezentanci zazwyczaj albo nie trafiali do finału, albo zajmowali w nim ostatnie miejsca. Najwyżej zaszli „LT United”, którzy zdobyli 8 miejsce w finale konkursu.

Dzisiejszy półfinał rozpoczną reprezentanci Austrii, zakończą Serbowie. Reprezentant Litwy wystąpi 10. z kolei – po zespole z Czarnogóry. Po nim na scenę wyjdzie Alyona Danskaya z Białorusi.

Ogółem w tegorocznym konkursie weźmie udział 39 krajów europejskich. Niektóre kraje (np. Czechy) tradycyjnie olewają konkurs. Inne natomiast (np. Polska) zrezygnowały ze względu na pogorszająca się sytuację gospodarczą, bo ewentualna wygrana obciążałaby kraj dodatkowo milionowymi kosztami związanymi z organizowaniem przyszłorocznego konkursu u siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *