
„Oceniam to, jako politykowanie, które ona kontynuuje żeby zamaskować swoją bezczynność w Komisji, gdzie sama nic nie zrobiła na rzecz Litwy. Napiszę list do Barosso i zapytam, czy naprawdę tradycją w Komisji jest, że komisarz krajowy przyjeżdża do kraju i go krytykuje”
W przeddzień największego święta narodowego Dnia Koronacji Mendoga, dziennik „Lietuvos rytas” w weekendowym wydaniu nic nie napisał o uroczystości Dnia Państwa, ważniejszym uznał zaatakowanie polskich turystów, Litewskich Polaków oraz polską polskie placówki dyplomatyczne w Wilnie.
W artykule „W Wilnie brzmi polski hymn” zamieszonym na stronie tytułowej w stołecznym dodatku gazety, jego autor Arūnas Dumalakas pisze, że „w samym sercu wileńskiej starówki przy łopocącej przed polskim konsulatem generalnym biało-czerwonej fladze turyści lubią głośno zaciągnąć „Jeszcze Polska nie zginęła“, co zdaniem gazety jest przejawem arogancji wobec wilnian.
“Przynajmniej jeden mężczyzna stracił lewą rękę, a dziewczynie wybuch urwał palce u nóg, kolejny mężczyzna został mocno zraniony, z jego uda sterczało jakieś żelastwo, było dużo krwi”, - białoruskie portale cytują świadków eksplozji.
„Zwłok nie widzieliśmy, ale całkiem możliwe. Była bardzo głośna eksplozja i nieduży kłęb dymu”, - mówią inni.
„Byliśmy około 20 metrów od epicentrum. Usłyszeliśmy silny huk, a potem poczuliśmy falę uderzeniową i zobaczyliśmy kłęby czarnego dymu, podobnego do tego od prochu myśliwskiego, co sugeruje, że bomba była domowej roboty”, - rosyjska agencja INTERFAX cytuje jednego z blogerów.
Rynek polskich mediów wciąż jest zdominowany przez prasę brukową. Dwa tabloidy były w maju najbardziej poczytnymi w Polsce. „Fakt” i „Super Express” osiągnęli w maju sprzedaż zaledwie o 38 tys. egzemplarzy mniejszą niż trzy tzw. opiniotwórcze dzienniki dominujące na polskim rynku prasowym.
Wspólna sprzedaż zaliczanych do żółtej prasy „Faktu” i „Super Expressu” wyniosła w maju ponad 683 tys. egzemplarzy. Tymczasem również w maju nieco ponad 721 tys. Polaków sięgało po codzienne czytadło w postaci „Gazety Wyborczej”, „Rzeczpospolitej” oraz „Dziennika”. Zresztą ten ostatni, jak i bulwarowy „Fakt” wydawany przez Axel Springer Polska, balansuje na pograniczu prasy opiniotwórczej oraz brukowej.
Gdy ją uchwalono wielu litewskich Polaków westchnęło z żalem, a zarazem z ulgą, że niech nawet po ponad pół wieku rodzinnych tragedii i zsyłek w czasie sowieckim oraz poniżania już w „kraju demokratycznym”, ale mimo wszystko trwania w polskości otrzyma pierwszy niekwestionowany dowód przynależność do Narodu Polskiego.
Wprowadzona przed trzema miesiącami Karata Polaka dla Polaków litewskich nie miała charakteru uprzywilejowania, jak w przypadku mniejszości polskiej na Białorusi, Ukrainie, czy w Kazachstanie. Aczkolwiek dla litewskich Polaków Karata miała być swoistym uhonorowaniem, odznaczeniem „za zasługi dla polskości”. Bynajmniej nie dokumentem kwestionującym ich polskość i polskie pochodzenie.
Gdy na Litwie trwały uroczystości z okazji obchodzonej 755 rocznicy koronacji Mendoga, w hiszpańskiej Saragossie wystawa EXPO 2008 przebiegała pod hasłem Polski. Z tej okazji do Hiszpanii udał się prezydent Lech Kaczyński, który wraz z małżonką odwiedził polski pawilon – jeden z największych na EXPO 2008. Następnie para prezydencka zawitała do pawilonu litewskiego, gdzie prezydent Kaczyński wpisał się do Księgi Pamiątkowej, w której złożył życzenia z okazji obchodzonego 6 lipca Święta Narodowego Dnia Koronacji Mendoga.
W niedzielę prezydent wygłosi przemówienie w Pałacu Kongresów EXPO 2008, a następnie wraz z Małżonką uda się do polskiego pawilonu, by zwiedzić wybrane ekspozycje. Para prezydencka zwiedziła również pawilon hiszpański.
Prezydent Lech Kaczyński powiedział w środę, że nie może zaakceptować prób nacisku innych państw UE na Irlandię w sprawie zatwierdzenie traktatu lizbońskiego odrzuconego przez obywateli kraju w czerwcowym referendum ratyfikacyjnym.
„Jeśli Irlandia ratyfikuje traktat, to polska również to zrobi”, - powiedział Lech Kaczyński w wywiadzie dla telewizji publicznej.
Prezydent powiedział też, że Polska nie będzie działała w tej sytuacji jako hamulec i podpisze traktat po tym jak ratyfikują go Irlandczycy. Prezydent zaznaczył jednak, że należy stworzyć sytuację, by Irlandczycy zrobili to z własnej woli, a nie pod przymusem.
Od 1 lipca Francja obejmie po Słowenii półroczne przewodnictwo w Unii. Prezydent Nicolas Sarkozy na sześć miesięcy zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej.
Do końca roku spotkania unijnych ministrów prowadzić będą przedstawiciele Francji. Ambitny program francuskiej prezydencji wzbogacił się niespodziewanie o nowy element - kwestię irlandzkiego „Nie” w niedawnym referendum.
Czego od francuskiej prezydencji oczekują posłowie, szefowie grup politycznych Parlamentu?
Znane już wyniki irlandzkiego referendum ratyfikacyjnego ostatecznie pogrzebali nadzieję, że krajom Unii Europejskim uda się jednogłośnie zatwierdzić traktat lizboński. Chociaż sondaże przed referendum też nie napawały nadzieją, eurooptymiści w samej Irlandii, jak też w całej Wspólnocie liczyli, że wyniki referendum, choć i minimalnie, będą jednak pozytywne.
|
46,6 % Tak |
53,4 % Nie |
Podczas tegorocznej ceremonii rozdania nagród Energy Globe, pierwszy i ostatni prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow otrzymał nagrodę za całokształt dorobku. Obecnie Gorbaczow, który przewodniczy fundacji swojego imienia i Fundacji Zielonego Krzyża - międzynarodowej organizacji na rzecz środowiska, realizującej projekty humanitarne i charytatywne, przekonuje do nowego rozumienia postępu i uważa, że zrównoważony rozwój jest podstawą dla trwałego pokoju.
Przed rozmową - na konferencji prasowej - Gorbaczow ostrzegał, że świat jest bliski przekroczenia „czerwonej linii” w kwestii środowiska naturalnego. Powiedział, że żadne państwo nie może się samodzielnie zmierzyć z tymi problemami, wzywając do połączenia starań. Była premier Indii i działaczka ekologiczna Maneka Gandhi nazwała Gorbaczowa człowiekiem, który „zmienił cały znany nam świat”.
Rosja zdaje sprawę, że to przede wszystkim od zainteresowania Niemców Rosją zależy, czy Rosją zainteresuje się Unia Europejska. Dlatego nie dziwi, że nowy prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew swoją pierwszą podróż na Zachód rozpoczął wizytą w Berlinie, gdzie przed Urzędem Kanclerskim w asyście wojskowej orkiestry został powitany przez Angelę Merkel. Podczas wizyty Miedwiediew spotka się także z prezydentem Niemiec Horstem Koehlerem oraz szefem dyplomacji Frankiem-Walterem Steinmeierem.
Kanclerz Niemiec zapowiedziała wcześnie, że zamierza rozmawiać z nowym prezydentem Rosji nie tylko o współpracy Rosji z Unią Europejską, ale także w sprawach spornych, jak na przykład uznanie niepodległości Kosowa.
Zapewne większość Polaków - podobnie jak autor niniejszego artykułu - jest zaniepokojona postępującym obniżaniem krajowego wskaźnika samowystarczalności energetycznej: ze 113% - w 1975 roku, poprzez 80% - w 2006 roku, do zaplanowanych tylko 60% - w 2020 roku. Ta niezrozumiała dla nas strategia przeprofilowania krajowej energetyki na rosnący import nośników energii owocuje powiększającym się, gigantycznym zadłużeniem państwa. W dodatku coraz bardziej zwiększa się zależność naszej energetyki od zagranicy - dziś głównie Rosji.
Wszystkie kraje rozwinięte poszukują u siebie zamienników dla importowanej ropy oraz gazu ziemnego, czego przykładem jest choćby Austria, osiągająca w tej dziedzinie znaczne postępy. Tymczasem potencjał krajowych zasobów energetycznych zapewnia bazę nowej wizji, jak i strategii rozwoju Polski.
Niemiecka firma energetyczna RWE AG podała, że zgodnie z porozumieniem zawartym z polską spółką „Kompania Węglowa” wybuduje na Śląsku elektrociepłownię. Niemiecka firma będzie miała 75 proc. udziałów w spółce joint venture. Resztę otrzyma „Kompania Węglowa”.
Przewiduje się, że elektrownia zostanie zbudowana do 2015 r. Szacunkowe koszta realizacji projektu wyniosą około 1,5 mlrd euro. Wobec tego, projekt ten będzie jednym z najdroższych w historii polskiego sektora energetycznym. Elektrownia zostanie wybudowana w miejscowości Wola, na Górnym Śląsku.
Minister spraw wewnętrznych Białorusi Władimir Naumow powiedział, że znaleziony ładunek wybuchowy obecnie jest badany. Według niego, dokładna analiza urządzenia pomoże ustalić szczegóły zdarzenia.
„(Na drugim urządzeniu wybuchowym) jest całkiem sporo materiałów dowodowych, co w znacznej mierze pomorze wyjaśnić sprawę”, - powiedział dla BelTA Naumow. Podkreślił, że podczas zajścia funkcjonariusze organów ścigania zachowali się profesjonalnie.
Minister wyjaśnił również, że ranni podczas wybuchu obecnie są w różnych szpitalach w Mińsku Trzech rannych są w ciężkim stanie, zaś dziesięciu już opuściło szpitale.
Propaganda zakazanych ostatnio przez Sejm symboli sowieckich.
A zamiast treści informacyjnych wulgaryzmy rosyjskie. Tak ostatnio wyglądały strony internetowe Najwyższej Komisji Etyki Urzędowej (NKEU), spółki Tokvila (przedstawiciel Toyoty na Litwie), Partii Socjaldemokratycznej oraz zapewne wiele innych urzędów, instytucji i firm. Służba Regulacji Łączności (SRŁ) na razie nie ma pojęcia, kto zaatakował serwer NKEU.
„Pracujemy, lecz na razie nie możemy powiedzieć, a nawet przypuścić, kto zaatakował i zniweczył stronę Najwyższej Komisji Etyki Urzędowej”, - informują przedstawiciele SRŁ.